Desery na zimowe wieczory
Zimą, gdy za oknem pada śnieg i wieje mroźny wiatr szczególnie mamy ochotę na „coś słodkiego”. Łatwo wówczas ulec kulinarnym zachciankom i zyskać kilka dodatkowych kilogramów, a przcież tego byśmy nie chcieli. Po co później stosować drastyczne diety odchudzające i gotować jałowe zupy, skoro można po prostu odżywiać się racjonalnie z uwzględnieniem dobrych, domowych ciast i deserów. Zamiast kupować ciastka, batoniki i cukierki, lepiej mieć w kuchni kilka składników, z których sami możemy przygotować coś pysznego. Dobrym rozwiązaniem są także budynie, galaretki i kisiele, zarówno te tradycyjne jak i instant, które w kilka chwil zamieniają się w pożywną, aromatyczną przekąskę. A oto przepisy na desery z owoców najzdrowszych w naszym klimacie, czyli jabłek: Zapiekane jabłka z miodem Jabłka dokładnie myjemy i obieramy ze skórki, następnie przekrawamy na pół i wydrążamy gniazda nasienne. Orzechy włoskie rozdrabniamy na małe kawałeczki. Jabłka układamy na blasze wydrążoną częścią do góry i do każdego jabłka wkładamy orzechy, tak by utworzyły małą kopułę. Następnie każde jabłko polewamy powoli płynnym miodem, tak by wypełnił szczeliny pomiędzy orzechami. Jabłka zapiekamy w gorącym piekarniku około 30 minut. Deser podajemy na małych talerzykach, polewając go skarmelizowanym sosem, który powstał na blasze. Jabłka flambirowane Jabłka dokładnie myjemy, a następnie wydrążamy gniazda nasienne, nie obieramy ze skórki. 100 g rodzynek i 50 g posiekanych orzechów laskowych, zalewamy 2 łyżkami rumu, mieszamy i odstawiamy. Surową masę marcepanową – około 125 g, kroimy i mieszamy z rodzynkami. Do masy dodajemy jeszcze sok i skórkę otartą z 1 cytryny, którą przedtem należy sparzyć wrzątkiem. Masę przyprawiamy cynamonem i cukrem waniliowym (lub cukrem wanilinowym). Jabłka układamy na blasze wyłożonej pergaminem i faszerujemy przygotowaną masą, następnie zapiekamy przez 30 minut w temperaturze 200 stopni Celsjusza. Po upieczeniu, jabłka układamy na talerzykach i podajemy na stół. Alkohol – najlepiej 4 łyżki calvadosu – wlewamy do chochelki i podgrzewamy przy stole nad płomieniem świecy, podpalamy i płonącym alkoholem polewamy gorące jeszcze owoce.